Mitsubishi Outlander komfort i bezpieczeństwo za rozsądną cenę

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić samochód, który mimo niższej półki cenowej oraz pozornie nisko luksusowemu wyposażeniu, tak naprawdę jest autem, które wcale nie odbiega od najbardziej zaawansowanych maszyn na współczesnym rynku.

Mitsubishi Outlander to samochód, który otwiera nową drogę w japońskim przemyśle motoryzacyjnym. Auto wyposażone jest w najnowsze technologie nie tylko bezpieczeństwa, ale też technologie, które mają za zadanie uprzyjemnić nam jazdę.

Sam wygląd samochodu wzbudza nie małe zaciekawienie tym, co może znajdować się w środku kabiny. Pięknie wykonany wygląd zewnętrzny w połączeniu z świetnym wykonaniem wnętrza robi ogromne wrażenie i pokazuje nam, że marka Mitsubishi jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa w tej motoryzacyjnej grze na rynku.

Multum srebrnych wstawek na zewnątrz od razu chce nam przekazać, że samochód samym wyglądem wkracza w kręgi luksusu i klasy samej w sobie.

Nie zapominajmy oczywiście o tym, że jest to samochód o terenowym rodowodzie, co daje mu ogromnego plusa jeśli bierzemy pod wagę hierarchię samochodów na dzisiejszym rynku. Mitsubishi zadbało o to aby ten samochód mógł godnie prezentować się na drodze jak i poza nią.

Patrząc na ogólny wygląd od razu można zwrócić uwagę na wielkość tego samochodu i na jego praktyczność, jaka idzie w parze właśnie z jego rozmiarem.

Outlander’a możemy mieć w wersji nawet 7 osobowej, co od razu otwiera nam nowe możliwości z działki praktyczności tego samochodu. Więc jest to samochód w teren, ale także jest to samochód jak najbardziej rodzinny. 7 osób to już nie 5, więc bez obaw, że was syn czy córka zbierze o dwie osoby więcej z wiejskiej popijawy bez strachu o to, że otrzyma mandat za 2 osoby ponad stan.

Żarty żartami, ale mamy tu do czynienia z wygodą, która w przypadku 7 miejsc może zmienić zdanie wielu osób chcących kupić nowy samochód. Taki aspekt, jak powiększenie liczby pasażerów dla wielu osób stanowi swojego rodzaju priorytet. Może nie wszyscy chcą podróżować ze świadomością jazdy w bagażniku, no ale jak mamy takie możliwości, to narzekania możemy odłożyć na bok.

Mitsubishi proponuje nam dwa rozwiązania silnikowe – 2 litrową benzynę o mocy 150 km oraz silnik diesla o pojemności 2.2 litra również w tym samym wariancie mocy. Jest to moc wystarczająca do swobodnego oraz komfortowego poruszania się w mieście. No ale chyba nie będziemy skupiać się tutaj na silniku, gdyż silnik jak silnik, każdy ma swój wybór, więc niech go dokona w salonie.

Przejdźmy do rzeczy ważniejszej, to znaczy tego, co Mitsubishi oferuje nam w kwestii komfortu oraz bezpieczeństwa podczas jazdy, a uwierzcie mi, że mimo pozorów to kopalnia technologii.

Mitsubishi Outlander to naprawdę zajebiście wykonany samochód jeżeli chodzi o samo wnętrze kabiny. Naprawdę!

Gdy już zajmiemy miejsce za kierownicą od razu możemy zwrócić uwagę na błyszczące elementy, które nie są przesadnie użyte. Jest ich wystarczająco dużo, żeby od razu mieć wrażenie ładu i zdyscyplinowania. Nie możemy przecież wejść do środka i dostać dosłownie oczopląsu jak w dziale oświetlenia w IKEA. Jest ład i porządek, czyli to, co najważniejsze w każdym szanującym się koncernie. Prawdą jest, że każdy producent popełnił błąd , którym jest jakiś model samochodu w jego historii, lecz w przypadku Outlander’a Mitsubishi może śmiało pokazać swój nowy model mówiąc „Tak to my go stworzyliśmy. Europejczycy patrzcie i uczcie się!”. Może trochę przesadzam, ale niestety tak już jest, że przemysł z państw, gdzie oczy są skośne, a wzrost niezbyt zauważalny, powoli zaczyna wyprzedzać amerykańskich, czy też europejskich twórców jednostek transportowych.

Outlander jest naszpikowany może już przestarzałymi technologiami, ale są one obecne i śmiało można się chwalić takowymi rozwiązaniami.

Rozpoczynając od prostego wyświetlacza 6,1 cala w technologii QVGA, który nie tylko pozwala na wybór stacji w radio czy też na użycie nawigacji, pozwala na podgląd widoku z kamer cofania. Wiem! Jest to rozwiązanie, które jest już obecne w wielu samochodach na dzisiejszym rynku, ale musicie mi przyznać, że lepsze to niż posiadanie samych czujników bez kamery cofania. To tak, jakby przywiązać swojego kota do tylnego zderzaka, który będzie jęczał przy każdej próbie zbliżenia się do przeszkody. Dość niedorzeczne. Lepiej mieć podgląd, niż ufać samym czujnikom, które jak wiemy święte nie są i czasem mogą się zabrudzić, więc wtedy ich czułość nawala i przekazuje nam błędne informacje szczególnie podczas zimy!

Idąc dalej zwróćmy uwagę na bajery jakie oferuje nam Mitsubishi. Od prostego podświetlenia schowka po samo oświetlenie przestrzeni na nogi z przodu. Jest to coś banalnego, ale jakże cieszącego gdy mamy do czynienia z samochodem dla większej rzeszy osób niż samochody za blisko 1 mln złotych.

Kolejnym „bajerem” może być 4,2-calowy wyświetlacz ciekłokrystaliczny znajdujący się w środkowej części deski rozdzielczej, który nie tylko pełni funkcję informacyjną zawierającą najważniejsze kwestie typu

-wybrany bieg

-przebieg

Czy też inne podstawowe informacje. Mamy na nim również podgląd na okrojoną wersję nawigacji! Mamy najprościej jak się da przedstawioną drogę z ewentualnym manewrami, które mamy do wykonania jak również odległości. Niby to szczegół ale lepiej mieć takie informacje na kolorowym ekraniku wielkości ekranu smartfona, niż jakiś czarno-pomarańczowy wyświetlacz w starym Oplu, który to wyświetlacz odmawiał posłuszeństwa zaraz po opuszczeniu fabryki! Taki ekran, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, elektromechaniczny hamulec postojowy z funkcją AUTO HOLD czy też fotochromatyczne lusterko wsteczne znane z „burakowozów” powoli ale skutecznie pchają Outlander’a w coraz bardziej luksusowe kręgi samochodów.

20170125_110406

Przejdźmy dalej. Wspomniałem już o błyszczących wstawkach, ale to nie wszystko. Mitsubishi oferuje nam również skórzane wykończenie wnętrza co jeszcze bardziej podbija zajebistość tego modelu wśród konkurencji.

Patrząc na wnętrze wydaje się wszystko w porządku i wkładamy sobie już ten samochód w głowie  do szufladki pt. „nawet fajne”, lecz tutaj musimy się chwilę zastanowić, gdyż nie zapoznaliśmy się jeszcze z aspektami bezpieczeństwa.

Systemy, jakie mamy w ofercie nie tylko są jednymi z najnowocześniejszych, lecz też są zaserwowane w ogromnej ilości jak na samochód w takim budżecie.

Nie będę tutaj rozdrabniał się w wyszczególnienie każdego z systemów, więc ogólnie przedstawię, jakie mamy w ofercie.

  • Tempomat- chyba każdy wie do czego służy
  • Ogranicznik prędkości- coś co współpracuje z kierowcą, gdy ten określi prędkość i nie chce, by została ona przekroczona, przydaje się to w szczególności, gdy np. zjeżdżamy samochodem ze wzniesienia. Jeśli przekroczymy daną prędkość od razu usłyszymy o tym konkretny komunikat
  • System ograniczający skutki kolizji czołowej- ogólnie chodzi o reakcję samochodu na wszelakie pojazdy oraz pieszych znajdujących się bądź tych, którzy wtargnęli nam na drogę.
  • Tempomat adaptacyjny – system, który dosłownie „trzyma się tyłka” samochodu poprzedzającego nasz pojazd, przy czym utrzymuje jego prędkość.
  • System informujący nas o niezamierzonej zmianie pasa ruchu
  • Monitorowanie martwego pola w lusterkach bocznych – coś dla kierowców lubiących dosłownie „wpieprzać” się innym na pas.
  • Automatyczne światła drogowe – system dla leniwych, którzy nie lubią cały czas robić jakże męczącego ruchu ręką w celu przełączenia świateł z drogowych na mijania w przypadku, gdy nadjeżdża w nocy jakiś pojazd z naprzeciwka. OUTLANDER ZROBI TO ZA WAS.
  • System kamer 360 stopni – system, który pozwala nam obejrzeć piękno samochodu z każdej strony łącząc tę przyjemność z ułatwieniem płynącym podczas parkowania.
  • Ultradźwiękowy asystent ruszania – ogólnie mówiąc, jest to wykorzystanie wszystkich czujników parkowania z dodatkową opcją kontrolującą moc silnika w przypadku przypadkowego naciśnięcia pedału gazu (coś dla kobiet mylących hamulec z gazem)
  • 7 poduszek bezpieczeństwa- system, który po ewentualnej kolizji, bądź nie daj Boże wypadku, pozwala nam ograniczyć negatywne skutki takowej sytuacji niemal do zera.
  • Aktywna stabilizacja toru jazdy – ta opcja przydała by się nastolatkom, którzy w swoich starych golfach kręcą bączki na śniegu myśląc, że ktoś zaproponuje im rolę w kolejnej odsłonie Fast&Forious. Ale prawdę mówiąc jest to system, który w razie niespodziewanego poślizgu kół reguluje moc silnika oraz przyhamowuje odpowiednie z kół by móc skontrolować całą sytuację.
  • System wspomagania ruszania pod górę- chcąc ruszyć pod górę samochód pozwala nam przez 2 sekundy po puszczeniu hamulca na swobodne ruszenie.

Zapoznając się z tymi wszystkimi aspektami powinniście teraz przejrzeć na oczy i zobaczyć jak komfortowym oraz praktycznym samochodem jest Mitsubishi Outlander. Wiem. Nie rozpisałem się na temat wielu pozostałych opcji, czy systemów lecz bez obaw, za niedługo rozpocznę działalność wideo recenzji, gdzie będę mówił o dosłownie wszystkim w danym samochodzie. Dużo za Wami, ale jeszcze więcej czeka nas w niedalekiej przyszłości.

Dziękuję

Cześć!

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s